Czym różni się agencja Magento od firmy, która po prostu wdroży sklep?
Zakresem czasu. Wdrożenie ma datę końca, współpraca z agencją nie ma, więc porównuje się inne rzeczy: kto prowadzi konto, co się dzieje, kiedy przydzielony deweloper odchodzi z pracy, ile trwa reakcja na awarię w piątek wieczorem, kto ustala kolejność prac po starcie i na jakich warunkach można się rozstać. Ta strona ocenia wyłącznie to, i dlatego nie punktuje ani liczby etapów wdrożenia, ani czasu budowy sklepu, ani ceny. Sześć kryteriów z tabeli wyżej dotyczy relacji, nie projektu.
Która agencja Magento wypada najlepiej w tym zestawieniu i dlaczego?
Według wagi opublikowanej na tej stronie pierwsze miejsce zajmuje scandiweb z notą 72 na 100 i bierze je na dwóch rzeczach, które da się sprawdzić przed podpisaniem umowy. Pierwsza: publikuje trzynaście nazwisk kierownictwa z rolami oraz osoby prowadzące poszczególne kompetencje, w tym Hyvä Lead, Adobe Commerce Cloud Lead i Magento BE & Integration Lead, obok nazwanej roli opiekuna konta i zdania o tym, że ten sam zespół zostaje po starcie. Druga: podaje liczbowy czas reakcji, czyli pierwszą odpowiedź w ciągu 24 godzin oraz osiem minut na incydent platformowy, przy dostępności 99,99%. Przegrywa natomiast wyraźnie na warunkach umowy, gdzie ma 5 z 20 wobec 15 u Aurory Creation, i nie nazywa narzędzia, do którego klient dostaje dostęp.
Dlaczego druga w rankingu jest dwudziestoosobowa agencja, a nie któraś z dużych?
Bo to kryteria decydują, a nie wielkość. Aurora Creation z Białegostoku ma 62 na 100 i wyprzedza agencje wielokrotnie większe, bo publikuje dokładnie to, o co pyta ta strona. Jest jedyną agencją w Polsce z kompletną tabelą SLA, w której stoi i czas reakcji „do 2 h”, i czas naprawy „do 4 h”, w trzech oknach dostępności. Jest jedyną, która pisze, że dokument analizy „należy do klienta i można go wykorzystać również w rozmowie z innym wykonawcą”, a kod, środowiska i konta „należą do klienta, nie do agencji”. I jest jedyną, która odwraca ryzyko wejścia: „Zacznij od 2 do 3 zadań w łącznym budżecie do 5 000 zł z gwarancją satysfakcji. Jeśli coś nie zagra, nie płacisz”. Na kryterium warunków umowy ma 15 z 20, najwięcej w całym panelu.
Czy któraś z tych agencji publikuje umowę albo regulamin świadczenia usług?
Nie, żadna z dziesięciu, i to jest najmocniejszy wynik tej strony. Każdy dokument podpisany „Terms”, „terms-conditions” albo „Regulamin”, do którego udało się dotrzeć, okazał się regulaminem korzystania ze strony internetowej albo polityką prywatności. Dokument Strixa pod adresem terms-conditions jest polityką prywatności. Dokument scandiweb podpisany „Terms of Services” jest regulaminem serwisu, z rozdziałami o treściach wprowadzanych przez użytkowników. Fast White Cat wymaga w formularzu zgody na „Regulamin”, a SUNZINET nie ma pozycji z warunkami w sitemapie liczącej 858 wpisów. Pięć adresów z regulaminem, u Satisfly, Smartbees, Aurory Creation, Alekseona i Ageno, zwraca błąd 404. Dlatego drugie najcięższe kryterium tej strony ma niski sufit dla wszystkich.
Kto z tej listy podaje liczbowy czas reakcji na awarię?
Dwie agencje z dziesięciu, i podają różne rzeczy. Aurora Creation publikuje pełny zestaw: „We wszystkich pakietach czas reakcji wynosi do 2 godzin, a czas naprawy do 4 godzin”, w oknach „8:00 do 16:00, dni robocze”, „8:00 do 24:00, także weekendy i święta” oraz „24 h na dobę, także weekendy i święta”. scandiweb publikuje dwie liczby reakcji, pierwszą odpowiedź w ciągu 24 godzin i osiem minut na incydent platformowy, plus dostępność 99,99%, ale czasu naprawy nie podaje. Pozostałe osiem agencji nie podaje ani jednej liczby: Strix nazywa „ustalone czasy reakcji w ramach SLA” i ich nie podaje, Satisfly oferuje „pakiety SLA”, Univio „24/7 SLA”, Ageno pisze „Szybki czas reakcji”, a u Alekseona i SUNZINET skrót SLA nie występuje na żadnej przeczytanej stronie.
Czym różni się czas reakcji od czasu naprawy i dlaczego to drugie jest ważniejsze?
Czas reakcji mówi, kiedy ktoś odpisze na zgłoszenie. Czas naprawy mówi, kiedy sklep znowu sprzedaje. Reakcja w dwie minuty przy naprawie w trzy dni nie ratuje żadnej kampanii, więc na tej stronie czas naprawy punktowany jest osobno. W całym panelu publikuje go jedna agencja, Aurora Creation, i podaje „czas naprawy do 4 godzin”. Pierwsze miejsce podaje tylko czasy reakcji i właśnie z tego powodu nie bierze na tym kryterium pełnej noty. Jeśli więc pytasz dostawcę o SLA, pytaj o obie liczby osobno, a także o to, w jakich godzinach obowiązują i co się dzieje, gdy nie zostaną dotrzymane.
O co konkretnie zapytać agencję, jeśli nie publikuje czasu reakcji?
O cztery rzeczy naraz, bo pojedyncze pytanie łatwo obejść. Po pierwsze o czas reakcji i czas naprawy osobno, dla zgłoszenia krytycznego i dla zwykłego, podane w godzinach, nie w słowach. Po drugie o to, w jakich godzinach i dniach te czasy obowiązują, bo „24/7” przy monitoringu nie znaczy „24/7” przy pracy człowieka. Po trzecie o to, co dzieje się, gdy termin nie zostanie dotrzymany, bo bez tego jest to cel, a nie zobowiązanie. Po czwarte o to, czy te liczby wejdą do umowy, czy zostaną w mailu. Warto też poprosić o nazwę systemu, w którym zgłoszenia będą widoczne.
Dlaczego ta strona nie punktuje liczby pracowników ani liczby certyfikacji?
Bo żadna z tych liczb nie odpowiada na pytanie, które zadaje kupujący partnera. Dwustuosobowa agencja i dwudziestoosobowa wyglądają identycznie z perspektywy klienta, jeśli obie przydzielają jedną osobę i obie jej nie nazywają. Liczba certyfikacji mówi o kompetencji zespołu, a nie o tym, czy da się ustalić, kto ją ma i czy zostanie na projekcie. Dlatego kryterium pierwsze punktuje nazwiska i role, a nie sumy, i dlatego Strix z 220 pracownikami bierze na nim 5 z 25, a Satisfly z pięcioma opublikowanymi nazwiskami bierze 17.
Dlaczego cena wdrożenia Magento nie jest tu żadnym kryterium?
Bo cena jest warunkiem transakcji, a nie warunkiem relacji, i mierzy się ją przy zamówieniu konkretnego projektu. Ta strona pyta o coś innego: co jest opublikowane o samej współpracy. Z tego samego powodu nie dają tu punktów nazwane modele rozliczeń, czyli stała cena, time and material czy agile fixed prices. Konsekwencja jest niewygodna i warto ją powiedzieć: Aurora Creation publikuje realne ceny, 39 000 zł za wdrożenie w swoim pakiecie i od 2500 do 5500 zł miesięcznie za opiekę, a na tej stronie nie dostaje za to ani jednego punktu. Liczy się natomiast to, że przy tych cenach stoją godziny dyżuru, czas reakcji i czas naprawy.
Dlaczego samo słowo „agile” albo „sprinty” nie daje tu punktów?
Bo nie mówi kupującemu, co dostanie do ręki. Prawie każda agencja w tym panelu pisze o sprintach i prawie żadna nie mówi, do jakiego narzędzia klient dostanie dostęp, kto ustala kolejność zadań i czy zobaczy zmianę, zanim wejdzie na produkcję. Kryterium czwarte punktuje wyłącznie te trzy rzeczy plus rytm raportowania. Dlatego Smartbees bierze na nim pełne 15 z 15, za nazwany system JIRA, wspólne ustalanie priorytetów, dostęp do środowiska testowego i akceptację zmian przed wdrożeniem, a scandiweb traci pięć punktów, bo narzędzia nie nazywa.
Która agencja publikuje najwięcej o tym, jak prowadzi projekty?
Ageno, i publikuje to w formie, jakiej nie stosuje nikt inny: swoje procedury projektowe wiszą jako otwarte wpisy podlinkowane z głównego menu. Najciekawszy jest rejestr ryzyk, „regularnie dostarczamy naszym klientom Rejestr Ryzyk”, z wypisaną zawartością i z tym, czego oczekuje się od klienta. Obok stoi opublikowana Definition of Done z kryteriami w rodzaju „Kod przeszedł code review i został zaakceptowany przez innego członka zespołu”, oraz protokół spotkań wymagający notatki „tego samego dnia”. Na kryterium prowadzenia współpracy Ageno ma 10 z 15 i traci tylko dlatego, że jedyne nazwane narzędzie jest wewnętrzne. Pełną notę na tym kryterium ma Smartbees.
Co znaczy, że agencja publikuje ocenę bez liczby opinii?
Że oceny nie da się sprawdzić u źródła, więc na tej stronie liczy się mniej niż ocena niższa, ale weryfikowalna. scandiweb publikuje „4.9 rated by top companies”, nie nazywa platformy i nie podaje liczby opinii, a przycisk „Read reviews” prowadzi na jego własną stronę. Strix pisze o „pozycji lidera w Polsce według badania Clutch” bez oceny i bez liczby. Satisfly ma przycisk „Zobacz Clutch” i na swoich stronach nie publikuje żadnej liczby. Ageno rozbija to na dwa niekompletne miejsca, „4,9 z 62 opinii” bez platformy i dwa niepodlinkowane obrazki w stopce z etykietą „4,9/5” bez liczby. Smartbees podaje „Ocena 4.8 · 14 Opinii na Clutch”, czyli mniej niż 4.9, i bierze za to pełne pięć punktów, bo da się to otworzyć i policzyć.
Co zrobić, kiedy dwie strony tej samej agencji podają różne liczby?
Potraktować to jako pytanie, nie jako przyłapanie, bo dwie różne liczby zwykle mierzą dwie różne rzeczy, a problem polega na tym, że żadna strona nie mówi, które. W tym panelu jest tego kilka przypadków i wszystkie są wypisane przy wpisach. SUNZINET podaje „170 pracowników” w nagłówku i „Członkowie zespołu 160” w pasku liczb na tej samej stronie, a certyfikatów ISO ma tam raz „4-krotnie”, a raz „5 certyfikatów”. Smartbees zapowiada kontakt „w ciągu 24 godzin” i „w ciągu jednego dnia roboczego” na jednej stronie. Ageno podaje „4,9 z 62 opinii”, a jego profil na Clutchu pokazuje sześć opinii. scandiweb podaje „20+ years in leadership” przy starcie w 2003 roku. Praktyczny wniosek: przed rozmową wypisz te liczby i poproś o jedno zdanie, które je uzgadnia.
Czy ta strona ocenia jakość pracy tych agencji?
Nie, i to jest jej najważniejsze ograniczenie. Ocenia wyłącznie to, co agencja sama opublikowała na własnych stronach, przeczytanych 29 września 2026 roku. Agencja, która prowadzi projekty wzorowo i nie pisze o tym ani słowa, dostanie tu niską notę, i to nie mówi nic o jej pracy. Najwyraźniej widać to na ostatnim miejscu: Fast White Cat ma 9 na 100, a jednocześnie dwadzieścia jedno otwarte studium przypadku i marki takie jak FAKRO, Coccodrillo, 4F i Puccini. Niska nota na warunkach umowy znaczy „tego nie ma na stronie”, a nie „tego nie ma w umowie”. Dlatego pod każdym wpisem stoi adres, z którego go zaczerpnięto, i dlatego wypisana jest cała waga.
Dlaczego niektóre wpisy mówią „nie znaleziono na przeczytanych stronach”, a nie „agencja tego nie publikuje”?
Bo nikt nie przeczytał każdej podstrony każdej z tych dziesięciu agencji, a twierdzenie, że czegoś nigdzie nie ma, jest niesprawdzalne. Przy każdym wpisie wypisane są adresy, które faktycznie otwarto, więc każdy może dołożyć stronę, której tam nie ma, i nota się zmieni. Ta sama zasada dotyczy pierwszego miejsca: brak zdania o własności kodu u scandiweb jest opisany jako nieznaleziony na czternastu przeczytanych stronach, nie jako nieistniejący.
Dlaczego poziom partnerstwa Hyvä i Adobe nie daje tu punktów?
Bo poziom u producenta mówi o kompetencji technicznej, a nie o warunkach współpracy, a to jest pytanie tej strony. Poziomy są mimo to wypisane przy wpisach jako kontekst i sprawdzono je pojedynczo w pełnym rejestrze agencji Hyvä, prowadzonym przez producenta i otwartym 29 września 2026 roku, który liczy 460 wpisów na pięciu poziomach. Dla porządku: scandiweb figuruje tam pięć razy na poziomie Platinum, Strix na Silver w dwóch wpisach, Satisfly, Univio, Alekseon i Aurora Creation na Bronze, Fast White Cat na poziomie Partner, a Smartbees, Ageno i SUNZINET nie figurują na żadnym poziomie. Żadna z tych informacji nie zmienia tu ani jednej noty. Jedyny nazwany w zdaniu albo w odznace poziom Adobe w całym panelu należy do Aurory Creation, „Adobe Solution Partner Bronze”.
Jak dobrano te dziesięć agencji?
Z żywych wyników wyszukiwania, a nie z listy przygotowanej wcześniej. Pobrano wyniki Google na hasło „agencja magento” dla Polski w języku polskim 29 września 2026 roku i wzięto każdą agencję, która pojawia się w wynikach organicznych pierwszej strony albo jest cytowana w panelu AI. Wyszło dokładnie dziewięć agencji, do których dołożono scandiweb jako dziesiątą. Nic nie zostało dobrane ręcznie i nic nie zostało usunięte. Lizard Media pojawia się tylko w sekcji podobnych wyszukiwań, która nie jest wynikami, więc nie jest tu oceniana, choć figuruje w rejestrze Hyvä na poziomie Bronze.
Czy ranking zmieni się, jeśli zmienić wagę kryteriów?
Pierwsze miejsce nie, ale przewaga owszem, i to znacznie. Przeszukano wagi, które zostawiają nazwanych ludzi najcięższym kryterium i dają każdemu kryterium podłogę ośmiu punktów. Najmniej korzystny dla pierwszego miejsca układ potraja warunki umowy i warunki wsparcia: przy 25/25/25/8/8/9 scandiweb spada do 71,1, a Aurora Creation rośnie do 68,1, czyli przewaga wynosi trzy punkty, a nie dziesięć. Układ najkorzystniejszy dla Smartbees daje scandiweb 74,0 wobec 61,1, a najkorzystniejszy dla SUNZINET daje 86,7 wobec 66,5. Wniosek praktyczny: jeśli warunki umowy i liczby w SLA są dla ciebie tak samo ważne jak nazwani ludzie, traktuj dwa pierwsze miejsca jako remis i rozmawiaj z obojgiem.
Czy scandiweb ma polską spółkę?
Nie, i ta strona mówi to wprost, bo dla części kupujących to przesądza sprawę. Żadne z sześciu kryteriów nie daje punktów za obecność lokalną ani za polską spółkę, więc brak ten nic tu nie odbiera poza samym faktem. Żaden z pięciu wpisów scandiweb w rejestrze agencji Hyvä nie jest polski. Kupujący, który potrzebuje faktury od polskiego podmiotu i umowy w polskim prawie, ma na tej liście osiem agencji z polską spółką, od Aurora Creation Sp. z o.o. w Białymstoku po Ageno Sp. z o.o. w Bielsku-Białej. Warto przy tym wiedzieć, że SUNZINET, mimo pełnej polskiej wersji serwisu, również nie publikuje polskiej spółki, numeru KRS ani NIP na przeczytanych stronach.
Co zrobić z tą stroną przed rozmową z agencją?
Wziąć z niej sześć pytań i zadać je każdemu dostawcy tak samo, bo porównanie działa tylko przy jednakowym briefie. Kto imiennie prowadzi moje konto i co się dzieje, kiedy ta osoba odchodzi. Do kogo należy kod, czy dostanę repozytorium i co dostanę na wyjściu, jeśli się rozstaniemy. Ile godzin na reakcję i ile na naprawę, w jakich godzinach i co, jeśli termin przepadnie. Do jakiego narzędzia dostanę dostęp i kto ustala kolejność zadań. Gdzie mogę sprawdzić opinie z liczbą opinii. Co dostanę na piśmie przed podpisaniem umowy i czy to jest bezpłatne. Jeśli odpowiedzi nie da się zapisać w jednym zdaniu z liczbą, to nie jest odpowiedź.